Aktualności

Wybory na Węgrzech. Opozycja idzie w ślady Orbána

Na Węgrzech trwają wybory parlamentarne. Według sondaży duże szanse na zwycięstwo ma rządząca koalicja konserwatywnego Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP). Jednak opozycja idzie w ślady Viktora Orbana.

Lokale wyborcze pozostały otwarte o 6 i będzie otwarte do 19. Dziennikarz RMF FM Paweł Balinowski przebywający w stolicy Węgier – Budapeszcie informuje, że na razie odwiedzają je tylko pojedyncze osoby. Ulice miasta są raczej puste. Tłumy w wyborach można spodziewać się około południa.

W tej chwili frekwencja jest niska, nie ma tłumów ani kolejek, ale według członków komisji wyborczej jednej z budapeszteńskich szkół podstawowych zmieni się to około południa. Widać, że liczba ludzi rośnie z minuty na minutę, a dla wielu osób stawka w tych wyborach jest bardzo wysoka.

Paweł Balinowski, korespondent specjalny RMF FM w Budapeszcie

To bardzo ważne, żeby nastąpiła zmiana. W przeciwnym razie będzie bardzo smutno. Myślę, że jeśli nic się nie zmieni, wiele osób, w tym ja, wyjedzie z kraju – powiedziała naszemu reporterowi kobieta, która już głosowała w wyborach.

W ciągu tych dwunastu lat (panowania Viktora Orbana – przyp. red.) kraj popadł w ruinę i chcemy to zmienić. Mamy nadzieję na prawdziwą demokrację i prawdziwą ochronę państwa. Myślę, że taką szansę daje tylko opozycja – powiedział wyborca ​​z Hódmezővásárhely, miasta, którego burmistrzem był Peter Marki-Zay, główny przeciwnik Viktora Orbana. Jednak wśród Węgrów są też różne głosy.

Można zobaczyć efekty ich pracy (z przyjęcia Wiktora Orbana – przyp. red.). Dobrze rządzą, a gospodarka ma się dobrze. To wszystko, co mogę powiedzieć i chcę, aby utrzymali władzę – usłyszał dziennikarz RMF FM.

Jak widzisz mam już siwe włosy, 68 lat, dla mnie to i tak nie ma znaczenia. Staram się żyć po swojemu i to wszystko. Z drugiej strony powinienem na kogoś głosować, myślę, że to mój obowiązek powiedział jeden z wyborców.

W lokalu oprócz wyborców też jest dużo około 20 tysięcy obserwatorówktórzy śledzą próby manipulacji wyborczych i oszustw w całym kraju.

Spośród 199, 106 deputowanych zostanie wybranych w okręgach jednomandatowych, a pozostałe mandaty zostaną rozdzielone z list krajowych między partie, które uzyskają ponad 5% głosów. głos, według systemu d’Hondta.

Opublikowane listy krajowe dwie obrączkiFidesz i Chrześcijańsko-Demokratyczna Partia Ludowa (KDNP) i zjednoczona opozycja (która zrzesza Lewicową Koalicję Demokratyczną, Narodowy Jobbik, Liberal Momentum, Lewicowy Dialog Liberalny, lewicową ekologiczną partia Polityka Może Być Inna i Węgierską Partię Socjalistyczną).

Oprócz Listy krajowe składały się z czterech partii:

  • skrajnie prawicowa Nasza Ojczyzna,
  • szydercza część dwuogoniastego psa,
  • antyszczepionkowa Partia Normalnego Życia,
  • prezentując się jako centralne i pro-cyfrowe rozwiązanie ruchu.

Żaden z nich nie przewiduje jednak przekroczenia progu 5%.

Możliwość uzyskania mandatu na preferencyjnych warunkach mają kandydaci narodowości zarejestrowani na Węgrzech, których przedstawiciele mogą głosować na listy narodowościowe zamiast na listy partyjne. W poprzednich wyborach mandat zdobył tylko przedstawiciel narodowości niemieckiej.

Osoby mieszkające za granicą i zarejestrowane na Węgrzech mogą głosować w misjach dyplomatycznych, ale warunkiem jest zarejestrowanie się w wyborach, co sprawiło, że prawie 66 tys. osób.

W wyborach mogą uczestniczyć również obywatele Węgier z krajów sąsiednich, którzy zarejestrowali się w Krajowym Biurze Wyborczym. Mogą głosować listownie na listy partyjne. Tym razem zarejestrowanych jest ponad 456 000. Tradycyjnie ponad 90%. z nich głosuje na Fidesz-KDNP.

Nieco ponad 8,2 mln obywateli ma prawo do głosowania.

Dr Héjj o Polsce i Węgrzech: Nasze zainteresowania znacznie się różnią

Według węgierskiego zgodnie z prawem kampania wyborcza trwa do zamknięcia urn. Nie ma ciszy wyborczej, ale w dniu wyborów zabrania się organizowania wieców wyborczych, prowadzenia kampanii w promieniu 150 m wokół wejścia do lokalu wyborczego oraz emitowania reklam wyborczych w radiu lub telewizji.

Głosowanie potrwa do 19, ale niewykluczone, że będą musiały zostać przedłużone. Stało się to 4 lata temu, kiedy co najmniej godzinę po planowanym zakończeniu wyborów przed lokalami stały kolejki.

Pierwsze wstępne wyniki wyborów, które są bardzo ważne dla Węgier i całej Europy, muszą być znane przed północą w niedzielę. Wyniki w okręgach jednomandatowych zostaną ustalone po podliczeniu głosów oddanych korespondencyjnie iw przedstawicielstwach zagranicznych.

Z marcowych sondaży wynika, że ​​Fidesz wygrywa. Mimo przewagi, jaką wypracował sobie Viktor Orbán, kontrolując media, tworząc system wyborczy, faworyzując swoich kandydatów oraz pozwalając na manipulacje i oszustwa, opozycja podąża za nim.

Wyniki badania Zavecz Research pokazują, że 39% ludzi chce głosować na Fidesz-KDNP. respondentów, a zjednoczona opozycja 36 proc., w tym 19 proc. respondenci nie mają preferencji. Z kolei badanie Instytutu Szazadveg wśród aktywnych wyborców daje 49% Fidesz-KDNP i 44% opozycji. Jedynie badanie Instytutu Publicus wykazało takie samo poparcie po obu stronach: po 47%.

Fidesz wydaje znacznie więcej na propagandę niż na opozycję. To są gigantyczne ilości. Wydali na billboardy cztery razy więcej niż opozycja. Ale na tych billboardach Fidesz zamiast przekazywać swoje przesłanie, często atakuje opozycję. Głównym przesłaniem jest to, że opozycja – która jej nie reprezentuje – utożsamia się z Ferencem Gyurcsánym (byłym premierem Węgier – przyp. red.), który od dawna przedstawiany jest jako obiekt nienawiści. Ma za sobą uszy i nadal żyje Fidesz. Musi mieć zawsze wrogaa – powiedział wczoraj w Wywiadu w południe w RMF FM Jerzy Celichowski, Polak od 30 lat mieszkający na Węgrzech, autor bloga „Jeż Węgierski”.

Miasta są przeciwko OrbánTym samym w wyborach samorządowych opozycja, która wcześniej zdołała zjednoczyć i przedstawić wspólnych kandydatów, wygrała większość głównych miast. W Budapeszcie było to miażdżące zwycięstwo. Dopóki na prowincji, w małych miasteczkach i wsiach poparcie dla Fideszu jest większe – ocenił.

Donbas jest cenny nie tylko politycznie. Złoża przyszłości są tutaj

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Back to top button