Aktualności

Biennale w Wenecji. Pawło Makow: Rosja produkuje idiotów, którzy zabijają dla zabawy

Jego matka nie chciała wyjeżdżać z Charkowa. – Jest lekarzem, ma 92 lata i potrafi o siebie zadbać – mówi Makow. Osiem dni po tym, jak Władimir Putin rozpoczął wojnę z Ukrainą, setki rosyjskich rakiet przeszyły to ukraińskie uniwersyteckie miasto, a 92-letnia kobieta siedziała w swoim mieszkaniu na czwartym piętrze w śródmieściu i powiedziała synowi, że tego nie zrobi. udać się do schronu przeciwlotniczego, ponieważ przeżyła II wojnę światową.

Teraz, miesiąc później, Makow siedzi na podwórku weneckiej kawiarni i opowiada o swojej ucieczce. Jeszcze przez kilka dni pozwalał matce wierzyć, że ona też może przeżyć tę wojnę, po czym zabrał ją samochodem z żoną, koleżanką, matką, pięcioma plecakami i kotem: – To była długa podróż, pięć osób i kota w Toyocie RAV4.

63-latek całe życie mieszkał w Charkowieale urodził się w Leningradzie. Makov to jeden z najważniejszych ukraińskich artystów, znany jako grafik i rzeźbiarz, członek Akademii Sztuk Pięknych w Kijowie. Jego obrazy są wystawiane w Galerii Trietiakowskiej w Moskwie, Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie oraz Bibliotece Kongresu w Waszyngtonie. W przyszłym tygodniu Pavlo otworzy ukraiński pawilon na Biennale w Wenecji z dziełem sztuki, którego historia obejmuje teraz ucieczkę.

„Fontanna wyczerpania” składa się z 78 brązowych lejków, otwartych na obu końcach. Są one połączone w trójkąt w taki sposób, że woda płynąca do górnego lejka wpływa równo do lejków poniżej, a następnie płynie, kapie i wkrótce kapie, aż na dole nie ma prawie nic.


Zdjęcie: Świat

Pavlo Markov i pierwsza wersja „Fontanny wyczerpania”, lata 90.

Ta praca została zamontowana w Makowskiej pracowni, gdy wybuchła wojna. Artysta zorganizował ucieczkę swojej rodziny. Placówkę ewakuowała Maria Lanko, kuratorka wystawy, która odkręciła wszystkie lejki, ukryła je w kartonowym pudle, zapakowała do samochodu i również uciekła na zachód.

Idea stale karmionego, ale wyczerpującego źródła tkwi w Makowie od prawie 30 lat. Pierwotnie zbudowana z zaledwie sześcioma lejami, instalacja została zainspirowana zgniłą postsowiecką infrastrukturą Charkowa, gdzie mieszkaniec miał szczęście, jeśli tylko krany płynęły w domach, a woda nie płynęła prosto ze ściany.

Z biegiem czasu „Fontanna” rozrastała się, a z każdym kolejnym rzędem lejków jej znaczenie zmieniało się w polityczną metaforę: – Dla mnie pojęcie wyczerpania coraz bardziej wiązało się z tzw. światem demokratycznym.

Wydaje się, że ostatnia kropla demokracji popłynęła wraz z wojną w Rosji. – Jest tylko agresja i ciemna energia. Przynajmniej dla nas wszystkich było to jasne od Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa w 2008 roku.że Putin idzie w złym kierunku – mówi Makow. W UE nie można już gloryfikować jako naiwności tego, że uzależniając się od rosyjskiego gazu, masz wyraźnie brudne ręce. Oczywiście w jego kraju nadal panuje korupcja – przyznaje Pawło, ale opór Ukraińców pokazuje, że „mentalnie należymy do Europy, Rosja to inny świat”.


Zdjęcie: Świat

“Fontanna wyczerpania” zapakowana i gotowa do wywiezienia z Charkowa, marzec 2022.

Zrozumienie tego innego świata staje się coraz trudniejsze z każdym bombardowaniem. Makov wspomina swojego ojca: „Był chirurgiem, nienawidził Związku Radzieckiego, gardził KGB, był całkowicie antystalinowski”. Ale wierzył też w powrót Rosji do imperialnej wielkości. Dziś Makov rozumie, dlaczego, jadąc w Rosji, co roku widział na drogach coraz więcej billboardów obwieszczających zwycięstwo II wojny światowej: „To jedyny sposób, aby dać temu narodowi poczucie pewności siebie. idioci, którzy zabijają dla zabawy”.

– Gdzieś głęboko w rosyjskiej kulturze hoduje się wirus. Może to ten sam wirus, który skłonił tak wielu do głosowania na Hitlera w Niemczech w 1933 roku, zastanawia się artysta. „Ale mentalność Niemców zmieniła się po wojnie” – kontynuuje Makow. – Nie było procesu w Norymberdze za stalinizm w Rosji.

Czy obrazy cywilów zastrzelonych na rowerach, zbombardowanych stacji kolejowych, wszystkich zbrodni wojennych, które mogą jeszcze zostać ujawnione, powinny skłaniać rosyjskie społeczeństwo do powstania przeciwko Putinowi? – Nie! Życie ludzkie nie liczy się na nic. Nikt tam nie wejdzie – Makow jest tego pewien.

Artysta widzi swoją nadchodzącą wystawę na Biennale jako scenę, na której może pokazać, że dla Ukrainy liczy się godność, szacunek i wolność. Makow nie wierzy w pokój ani nawet zrozumienie. Zajęłoby to „cztery lub pięć pokoleń”. – Dla Ukrainy nie ma trzeciej drogi, bo życie pod rosyjskim panowaniem jest niemożliwe – mówi. – Możemy tylko wygrać. Lub zgiń.

Jak jej przesłanie polityczne zostanie odebrane przez międzynarodową publiczność, dopiero się okaże, bo kiedy świat sztuki zgromadzi się na Biennale w przyszłym tygodniu, ukraiński pawilon zwróci największą uwagę. – Niestety, nieoczekiwany jeszcze kilka tygodni temu rozgłos zostanie okupiony krwią, która zostanie przelana w jego ojczyźnie – mówi Makow. W ten sposób „Źródło wyczerpania” zostało ponownie przekształcone. Teraz przypomina nam to, jak ludzkość się zabija.

Ta interpretacja, mówi Makow, pochodzi od niemieckiej Lizawietty. Współkuratorce pawilonu udało się uciec z Kijowa, gdy była w zaawansowanej ciąży. To, że chce przyjechać do Wenecji ze swoim dzieckiem, urodzonym trzy tygodnie temu we Lwowie, można uznać za gest nadziei, że ludzkość nadal istnieje. Przynajmniej na Ukrainie.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Back to top button