Aktualności

Holenderskie media: Kreml wykorzystuje dziennikarzy z zachodnich mediów

Niewielu zachodnich dziennikarzy mówi prawdę, utrzymuje gospodarz popularnego programu informacyjnego „Vremja” w pierwszym rosyjskim kanale telewizyjnym. “Ale są też dziennikarze, którzy nie boją się powiedzieć prawdy. Pojechali do Donbasu”.

To są dziennikarze, o których mówi holenderska gazeta. Do tej grupy należy Sonja van den Ende, była działaczka Partii Socjalistycznej, która prowadzi blogi. Publikuje również na Facebooku.

Ona i kilku innych przedstawicieli mediów zostało zaproszonych do Donbasu przez organizację Euroasia założoną przez rosyjskiego politologa Aleksandra Dugina. Wśród nich byli, jak podaje gazeta, samozwańczy dziennikarze z nieznanych mediów.

Okazało się, że możemy pojechać na Ukrainę chronioną przez armię rosyjską, aby pokazać prawdę o ukraińskich zbrodniach w tej wojnie spowodowanych przez Ukrainę

– powiedział „AD” van den Ende, który wcześniej „ujawniał” na swoim blogu prawdę o pandemii COVID-19. Pisze artykuł o tajnym rządzie światowym, o tym, że… Zachód chce rzucić Rosję na kolana, a szczepionka na koronawirusa jest nieskuteczna.

W jego opinii Zbrodnia w Buczy została sfingowana i nie doszło do ataku na szpital w Mariupolu. Z drugiej strony, prawdziwa zbrodnia jest popełniana na rosyjskojęzycznej ludności Ukrainy. „Dzisiaj armia rosyjska postawiła batalionowi Azowskiemu huty żelaza i stali AZOV w Mariupolu ultimatum do kapitulacji, na razie tego nie zrobili. Zobaczymy, co się z nimi stanie. To ostatnia twierdza Ukraińców, Mariupol wyzwolony, poza fabryką, w której może znajdować się w centrum dowodzenia NATO” – czytamy na Facebooku.

Przypomnijmy, że rosyjscy żołnierze mordowali ludność cywilną w Buczy. „Rosyjskie wojska zabiły wszystkich, którzy służyli Ukrainie, kobiety, które dzwoniły do ​​swoich krewnych, gwałciły kobiety na oczach dzieci i dla zabawy przejeżdżały ludzi w samochodach z czołgami” – powiedział ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Wcześniej pisała: „Cały dzień spędziłam w Mariupolu (…) Jestem wściekły na zachodnich polityków i media, tak bardzo kłamią. napiszę o tym. Zebrałem wiele relacji naocznych świadków osób odpowiedzialnych za okrucieństwa, które miały tam miejsce. I nie, jak się spodziewałeś, Rosjanie nie…”.

Louk Faesen, który bada rosyjską dezinformację dla Haskiego Centrum Studiów Strategicznych, nie jest zaskoczony raportami van den Ende. Zapamietaj to „dziennikarze zagraniczni” są wykorzystywani przez Rosję do celów wewnętrznych do szerzenia dezinformacji i wspierania propagandy Kremla.

Istnieją również zachodnie media, które są bezpośrednio sponsorowane przez rosyjskie służby wywiadowcze”.

– mówi Faesen, cytowany w „AD”.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Back to top button