sport

Dzięki Relief Room fan oddaje hołd Phillies Relievers

HATBORO, Pa. — To szczyt dziewiątej rundy w Citizens Bank Park, a ludzie z Filadelfii z Filadelfii znów się na nim bawią. Już zmarnowali jedną przewagę, a Jeurys Familia i Seranthony Domínguez zrezygnowali z homerów w siódmym miejscu. Teraz, po powrocie, gra się rozwikłała, gdy Corey Knebel znalazł się bliżej kopca.

Miami Marlins wygrywają, 11-9, a Matt Edwards wzdycha ze swojej kanapy w salonie na przedmieściach.

„Świętowanie niektórych z tych gości jest naprawdę trudne” – powiedział.

Rzeczywiście tak jest: Phillies to jedyna drużyna ligi narodowej, która nie pojawiła się w playoffach w ciągu ostatnich 10 lat, a ich bullpen to coroczna przygoda. Nostalgia może być kuszącą ucieczką (piwo też pomaga), a nikt nie celebruje przeszłości tak jak Edwards, 45-letni sprzedawca usług telekomunikacyjnych z żoną Cheryl, dwoma młodymi synami, dogiem – i świątynią na dole łazienka do emerytowanych dzbanów ulgowych Phillies.

„Jesteśmy bardzo świadomi, że nie byliśmy jednym z pięciu startujących ani żadnym z zawodników na boisku” – powiedział Chad Durbin, który spędził cztery sezony jako zawodnik drużyny Phillies. „Ale wiesz, mieliśmy swoje chwile. Więc kiedy jesteśmy pamiętani, obejmujemy to.”

Durbin zanotował 225 meczów dla Phillies, w tym po sezonie, ze średnią zdobytych runów 4,07. Rozbił dla pięciu innych drużyn, ale o ile mu wiadomo, żaden z ich fanów nie ma jego zdjęcia w łazience. Jak można się domyślić, Durbina również nie ma w Galerii Sław w Cooperstown w stanie Nowy Jork.

– Absolutnie nie – powiedział. „Ale robię to w Pokoju Pomocy”.

Pokój Pomocy jest tym, co Edwards nazywa swoją łazienką, ponieważ tam się udaje, by sobie ulżyć. To jest żart.

Edwards grał trzecią bazę w Małej Lidze i opuścił boisko w męskim softballu. Jego synowie nie są dzbanami. Jego ulubionym aktywnym graczem jest pierwszy baseman Phillies’ Rhys Hoskins. Ale jak komik, który znajduje nieskończony materiał, pozostając oddanym bitowi, Edwards stworzył markę wokół graczy, którzy nie mają żadnego szacunku, żadnego szacunku.

„Pamiętam, jak otwierałem talie kart i widziałeś wąsy i myślałeś „Och, to Mike Schmidt” – i nie, to Dan Schatzeder” – powiedział w swoim domowym biurze, które jest przepełnione artefaktami, które nie do końca pasują. w muzeum 3 stopy na 8 stóp za rogiem.

„Ale to była radość przeglądania kart, próbując znaleźć tego faceta. Cóż, teraz nie chcę Mike’a Schmidta ani Bryce’a Harpersa. Chcę być mistrzem takich facetów jak Schatzeder, Andy Carter i Amalio Carreño, ponieważ nikt tego nie robi. Świętowanie małego faceta, którego nikt nie pamięta, jest bardziej pamiętne niż rozmowa o gwiazdach, ponieważ wszyscy o nich wiedzą.

„Nikt nie wie o Tysonie Brummetta. Jest jednym z facetów od filiżanek kawy. Właśnie dlatego zrobiono z tego filiżankę kawy — ciesz się filiżanką kawy z Erskine Thomason”.

Edwards sięga po zrobiony na zamówienie kubek z czarno-białym obliczem Thomasona, który w dziewiątej rundzie przegrał 18 września 1974 roku w swoim jedynym występie w lidze. Ostateczna strona statystyczna, Baseball odniesienia, używa pustego strzału w głowę ze znakiem zapytania obok imienia Thomasona. To byłoby bluźnierstwem dla Edwardsa.

Wie, że Thomason był bohaterem filmu dokumentalnego NFL Films i że filmowcy, którzy śledzili go przez cały sezon, jakoś przegapili jego jedyną grę i musieli ponownie odtworzyć materiał. Wie również, że Brummett rzucił jeden mecz w 2012 roku, a później zginął w katastrofie lotniczej. Wie, że Carter został wyrzucony ze swojego pierwszego meczu ligowego, a Carreño z ostatniego.

I oczywiście wie, że Schatzeder spędził wiele lat jako instruktor wychowania fizycznego w liceum w Illinois.

„Jeśli spojrzysz na tego faceta, możesz całkowicie wyobrazić go sobie w dresie z gwizdkiem na szyi” – powiedział Edwards. “To cudownie. Kto zaśpiewa jego piosenkę ze szczytu góry? Jeśli nie ja, to kto?

Dla Edwardsa w satyrze jest szczerość. Pamięta, jak kolega z liceum został powołany przez Mets, jak ekscytujące było to, że drużyna z pierwszej ligi szukała kogoś, kogo zna. Mniej niż 23 000 osób grało kiedykolwiek w grę w głównych turniejach; można by je wszystkie umieścić na starym stadionie Veterans, który ma ponad 40 000 wolnych miejsc.

Wszyscy mają historie, a jeśli zdarzyło im się pomóc Phillies, Edwards uważa, że ​​jego misją jest opowiedzenie im. Edwards, absolwent angielskiego na Uniwersytecie New Hampshire, dużo czyta na swoje tematy, wyciągając z nich zabawne fakty i porządkując je według dat na swoim komputerze. Wysyła kilka tweetów dziennie do skromna grupa zwolenników z kilkoma sławnymi nazwiskami — przynajmniej sławnymi dla Edwardsa.

„On kocha Toma Hume’a” – powiedział Scott Eyre, leworęczny specjalista z późnych lat 2000., odnosząc się do prawnika w okularach z lat 80. „Prawdopodobnie zemdlałby, gdyby Tom Hume poszedł do Pokoju Pomocy”.

Eyre zrobił to na początku 2020 roku, po rozdaniu autografów w pobliżu. (Edwards założył na tę okazję swoją koszulkę Hume’a.) Eyre, który znał Edwardsa tylko z Twittera, został pierwszym ulżycielem, który faktycznie załatwił się w Pokoju Pomocy. To było naturalne, ponieważ spędzał wiele godzin z Edwardsem, grubo po pierwszej w nocy, pijąc piwo, otwierając stare paczki kart i opowiadając historie o Chucku McElroyu, Danie Plesacu i innych osobistościach, których znał.

Można śmiało powiedzieć, że pielgrzymka do łazienki fana Phillies to nic, czego Eyre nigdy się nie spodziewał. Pochodzący z Kalifornii mieszkający obecnie w Północnej Karolinie Eyre miał kiedyś klauzulę o zakazie handlu w Filadelfii. Kiedy Cubs wysłali go tam w 2008 roku, zapytał Jona Liebera, kolegę z drużyny, który grał dla Phillies, czego się spodziewać.

„Mówi: „Stary, pokochasz to miejsce, a oni pokochają ciebie” – powiedział Eyre. „Powiedziałem: ‘Co masz na myśli?’ Powiedział: „Jesteś stand-up i jesteś tym, kim jesteś”. I to było dokładnie w porządku. Jeśli wyjdziesz i wykonasz swoją pracę i przyznasz się do błędów, które popełniasz, nadal będą cię kochać. Chcą tylko trochę na ciebie nakrzyczeć i to jest w porządku.

Eyre zrozumiał istotę fanów Filadelfii: zawsze oczekują zwycięstwa, bez względu na okoliczności, a także chcą, by ich wysłuchano. Porażka wydaje się wtedy osobistym afrontem i daje fanom licencję na buczenie. Ale obejmują graczy, którzy nie mają wymówek i naprawdę pokazują, że im zależy.

Weź Mitcha Williamsa, jedynego żyjącego człowieka, który zrezygnował z odchodzącego homera, by przegrać World Series, z Joe Carterem z Toronto w 1993 roku. Williams, znany jako The Wild Thing, jest bohaterem ludowym dla fanów Phillies i należycie uhonorowany w Relief Pomieszczenie.

„Na prostym poziomie to barwena, opaska na głowę i inne tego typu rzeczy, ale za każdym razem odpadał” – powiedział Edwards. „Jego brawura, jego machismo, sposób, w jaki się przechadzał. Można było powiedzieć, że nie chciał nikogo chodzić, chciał po prostu odpalić strajki i wszystkich wydostać. Ale był odpowiedzialny, a to ogromne.”

Williams jest jednym z nielicznych dobrze znanych osób odciążających w galerii Edwardsa. Większość wywarła mniejszy wpływ, jak Kyle Abbott, Josh Lindblom i Wally Ritchie, którzy śledzą Edwardsa na Twitterze. Są wśród około 300 twarzy na ścianach łazienki, głównie na kartach baseballowych, ale dziesiątki na większych zdjęciach, takich jak zdjęcie Reniego Martina nad lustrem.

„Jest tam coś nowego”, powiedziała mu matka Edwardsa, Joann, kiedy to zauważyła. „On patrzy prosto na mnie i nie lubię jego twarzy”.

Martin rozbijał się tylko na krótko dla Phillies, ale Edwards uwielbia to, że pojawił się w Kansas City w finałowym meczu Mistrzostw Świata 1980, kiedy Tug McGraw zakończył pierwsze mistrzostwo Phillies. Po drugim, w 2008 roku, ojciec Edwardsa, Jim, zawiesił nad toaletą dwa zdjęcia: jedno McGrawa, a drugie Brada Lidge’a, obaj świętują w październiku.

Edwards kupił dom od ojca kilka lat później, zachował zdjęcia McGraw i Lidge i dodał wszystko inne — kostkę mydła przedstawiającą Sparky Lyle, pamiątkową puszkę po napojach Rona Reeda, czterostronny dozownik Kleenex z Porfi Altamirano, Warren Brusstar , Tom Hilgendorf i Barry Jones.

Uchwyt szafki to lufa złamanego kija Don Carmana; emerytowany dozorca Phillies wysłał go do Edwards. Greg Harris, oburęczny łagodzący objawy, opisał swoje zdjęcie: „Używając obu rąk w pokoju pomocy”. Artysta Dick Perez, niegdyś oficjalny artysta Hall of Fame, podarował oryginalny portret Hilgendorfa — bohatera Edwardsa za uratowanie tonącego chłopca z basenu.

„A potem ta cała „noc za 10 centów z piwem” w Cleveland – powiedział Edwards. „Ma mózg z krzesłem, tryska krwią – a w następnym meczu mierzy się z sześcioma pałkami i dostaje sześć outów!”

Jeśli potrzebujesz trochę czasu w Relief Room, jest koszyk z wydaniami starych magazynów, takich jak „Phillies Today”, ze Stevem Bedrosianem i Jeffem Parrettem w strojach strażackich z przodu. Jest kolekcja komiksów McGrawa z lat 70. i flipbook Guess-The-Mustache. (Nierozpoznanie Altamirano skutkuje automatyczną utratą pełnej oceny literowej.)

Edwards powiedział, że istnieją wstępne plany rozbudowy Pokoju Pomocy, jeśli on i Cheryl mogą przenieść pralko-suszarkę z sąsiedniej ubikacji. Na razie jednak Edwards potrzebuje miejsca na swój najnowszy skarb: znoszone przez gry buty Toby’ego Borlanda, smukłego ochroniarza z lat 90. Jego kumple, Brain i Mike Carroll, kupili je za 30 dolarów na eBayu.

Knagi z łatwością zmieściłyby się na ścianie nad toaletą, która w większości jest pustą przestrzenią. Ale ta sekcja jest święta, powiedział Edwards, zarezerwowana wyłącznie dla dopingujących z drużyn mistrzowskich. Phillies ostatnio poprawili się, ale wciąż wracają do siebie po powolnym starcie. Być może będą musieli wezwać ducha McGrawa, aby ten rok był ich rokiem.

„Cheryl mówi: „Tam jest tak dużo miejsca, zrób z tym coś innego” – powiedział Edwards. “Czekam. O to chodzi. To jest we mnie optymistka: zamierzam wypełnić tę ścianę”.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Back to top button